Te bliźniaczki przyszły na świat połączone głowami. Miały oddzielne ciała, osobne ręce i nogi, ale naczynia krwionośne mózgu były połączone, co czyniło ich przypadek niezwykle skomplikowanym. Pomimo trudności, dziesiątki lekarzy i specjalistów zebrało się, aby przeprowadzić operację i je rozdzielić.
Na szczęście operacja zakończyła się sukcesem i dziś każda z dziewczynek ma własną, niezależną głowę. Zobaczcie, jak wyglądają bliźniaczki wiele lat później.

Abigail i Michaela Bachinski to dziewczynki, których historia zaczęła się od wyzwania, z którym zmierzyć się może niewielu. Urodziły się jako bliźniaczki syjamskie połączone czaszkami, w rzadkiej i złożonej postaci zwanej kraniofagią.
Abigail i Michaela miały oddzielne ciała, ręce i nogi, ale ich głowy były połączone i dzieliły naczynia krwionośne mózgu, co czyniło ich przypadek wyjątkowo ryzykownym.

Od samego początku lekarze wyjaśnili rodzicom, że czeka je długi i bardzo delikatny proces, ale nie było innej możliwości dla dziewczynek. Ciąża była stale monitorowana, a cały zespół specjalistów gotowy na poród.
Po narodzinach bliźniaczki natychmiast zostały objęte opieką neurochirurgów, ponieważ każdy nieostrożny ruch mógł kosztować je życie.
Gdy dziewczynki miały około 9–11 miesięcy, lekarze przystąpili do operacji rozdzielenia. Nie była to jedna operacja, lecz długie przygotowania etapowe, po których nastąpił główny zabieg, trwający prawie cały dzień. W sali operacyjnej pracowało dziesiątki lekarzy: neurochirurdzy, anestezjolodzy i specjaliści od naczyń krwionośnych.

Musieli oddzielić milimetr po milimetrze naczynia mózgowe, tworząc dla każdej dziewczynki niezależny układ krążenia. Ryzyko było ogromne i lekarze nie ukrywali go: istniała możliwość utraty jednej lub obu dziewczynek aż do ostatniej chwili. Operacja zakończyła się sukcesem. Po zabiegu rozpoczął się równie trudny okres rehabilitacji.
Dziewczynki musiały ponownie nauczyć się trzymać głowę, siadać i poruszać, ponieważ wcześniej zawsze czuły bliskość drugiej. Były pobyty na oddziale intensywnej terapii, ból, opatrunki i długie miesiące rekonwalescencji.
Dziś Abigail i Michaela żyją oddzielnie, jak zwykłe dzieci. Każda ma swoje łóżko, zabawki i własny charakter. Uczą się, bawią, śmieją i dorastają. Nadal mają wizyty lekarskie i być może kolejne zabiegi, ale najważniejsze już się wydarzyło: każda z nich ma własne, niezależne życie.
