W ciągu dnia wstąpiłem do mojego zwykłego supermarketu niedaleko domu. Kupiłem wszystko, co było potrzebne na kolację — nic szczególnego. Wśród zakupów znalazła się także paczka mrożonych warzyw — typowa mieszanka: groszek, kukurydza, marchew, fasolka.
Wziąłem ją bez dokładniejszego sprawdzania, tak jak robiłem to wiele razy wcześniej.Opakowanie było grube, zimne, szczelnie zamknięte i nienaruszone. Wieczorem, gdy przyszła pora przygotowania warzyw, wyjąłem paczkę z zamrażarki.

Postawiłem patelnię na ogniu, otworzyłem opakowanie i gdy już miałem wysypać zawartość, zauważyłem coś dziwnego. Między warzywami znajdował się duży, jasny obiekt o zupełnie innym kształcie niż reszta. Początkowo pomyślałem, że to po prostu duża fasola albo kawałek łodygi, który przypadkiem trafił do mieszanki.
Pochyliłem się, żeby przyjrzeć się bliżej. Przedmiot był bardzo zbity i miał nieregularny kształt. Wziąłem łyżkę i ostrożnie odsunąłem warzywa. Wtedy zrozumiałem, że to nie jest warzywo. Gdy dotarło do mnie, czym jest naprawdę, ogarnął mnie strach. Zobaczyłem małą łapkę. Potem zarys głowy.
To było małe zwierzę, całkowicie zamarznięte. Po kilku sekundach uświadomiłem sobie, że przede mną leży żaba. Znajdowała się między warzywami, zamrożona i nieruchoma. Wszystko wskazywało na to, że dostała się tam na etapie produkcji i została zamrożona razem z pozostałymi składnikami. Najprawdopodobniej szybki proces mrożenia zachował ją w tym stanie.

Stałem w kuchni, patrząc na otwarte opakowanie, i nie wiedziałem, co zrobić. Paczka wyglądała zupełnie normalnie, podobnie jak sklep. Nie było żadnych ostrzeżeń ani informacji o jakimkolwiek incydencie. Gdybym nie sprawdził zawartości, po prostu wrzuciłbym wszystko na patelnię.
Później dowiedziałem się, że takie sytuacje zdarzają się od czasu do czasu. Małe zwierzęta mogą dostać się do pojemników z warzywami podczas zbiorów, a następnie — po procesie mrożenia i pakowania — produkty trafiają do sklepów w takim stanie.
Od tamtej pory zawsze otwieram mrożone produkty z dużą ostrożnością i dokładnie sprawdzam ich zawartość, nawet jeśli opakowanie wygląda idealnie.
